Tag: ‘fuszerka’

Nie cierpię fuszerki

czwartek, 29.10.2009

Jak to jest, że niektóre firmy informatyczne są w stanie odstawiać takie fuszerki.

No dobra, w tej chwili jestem na ostatniej prostej by skończyć studia informatyczne, nie pracuję w zawodzie, ale na stacji benzynowej.
No ale jestem już po części informatykiem. Jak wiadomo

informatyk = ciekawość

No to się szpera tu i tam, by zobaczyć jak to jest zrobione i w ogóle. Ogólnie kiepawo im to wyszło. Mnie się nasuwają lepsze prace dyplomowe, a nie wytwór jakiegoś firmowego zespołu informatycznego.

Bo jak przez naciśnięcie jednego przycisku, który ma notabene etykietę pokroju btnSprawdzTo, czyli nazwę obiektu button, a nie etykietę jaka faktycznie powinna być do niego przypisana.

Ale to nie koniec zabawy, przyciśnięcie tego przycisku sprawia, że zmienia się znak wartości wyświetlanej w pewnym raporcie czytanym przez Centralę i nagle wychodzi, że marża jest taka sama, tyle, że ze znakiem ujemnym ;). Lekka masakra. Przycisk zmieniający pewną nie znaną wartość, a w zasadzie jej znak, oczywiście jaka to wartość jest niespodzianką dla użytkownika :D. Coś pięknego…

O takich kwiatkach jak częste wieszanie się systemu, różne dziwne błędy i komunikaty,  możliwość zniknięcia benzyny zatankowanej z systemu. Brak też zwykłych ułatwień dla pracownika, część jest trochę mniej toporna niż poprzedni system na poprzedniej stacji benzynowej na jakiej pracowałem, a część toporna tak jak już wspomniane dzieło trochę bardziej niż przeciętnego grona studentów, robiących dla frajdy systemy komputerowe.

Podsumowując powiem jak nasz były Prezydent RP

Przyszli informatycy NIE IDŹCIE TĄ DROGĄ, NIE IDŹCIE TĄ DROGĄ… ;)