Tag: ‘django’

Django again

poniedziałek, 09.09.2013

Python (logo)

Powrót do Pythona był dla mnie wyczekiwanym momentem.

Dawno temu musiałem go poznać, żeby wykonać kilka projektów w pracy.

Od samego początku byłem zaciekawiony tym tworem, który nie posiada nawiasów klamrowych (szok!;)), a zamiast tego jedynie wcięcia.

Po pierwszych chwilach, które były mocno irytujące, polubiłem ten język i pragnąłem do niego wrócić.

W sumie, to nie wiem, jak można go nie lubić. Ma przecież tyle zastosowań (nie tylko aplikacje web jak popularny PHP), tyle możliwości implementacji (Jython, IronPython), tylu zwolenników (np. wielki Google) i parę innych zalet.

Nigdy jednak nie byłem człowiekiem, który od tak sobie dzióbdzia coś w języku (czy technologii), tylko dlatego, że jest fajny, albo warto się go nauczyć, nie zaczytywałem się też bez sensu w bibliach programistycznych. Zawsze uczyłem się przy okazji projektów, które po prostu trzeba było wykonać. Tak samo nauczyłem się Pythona i tak samo zarzuciłem jego użytkowanie – z braku powodów i projektów.

Django to jeden z najpopularniejszych albo najpopularniejszy z frameworków dla Python, choć ponoć są lepsze. Kiedyś, parę razy podchodziłem do tego tworu, aby zbudować autorską aplikację do zastosowań własny. Wtedy wygrał pragmatyzm i duet Zend Framework z PHP. Teraz jest ten czas by wkroczyć znowu do tej samej rzeki. Lodowatej rzeki, bo pierwsza konfiguracja Django i sprawienie, żeby to wszystko ożyło zawsze było utrapieniem. Ale do dzieła… :)

Tak na marginesie. Po kilku dniach przerwy z samym Django, przypadkow znalazłem ciekawy artykuł Wprowadzenie do Pythona, co prawda jako wprowadzenie jest średnie, ale jako przypomnienie Pythona lub Python dla ciekawski jest elegancki.
Dla osób, które chcą się nauczyć Pythona spotkałem się z zaleceniami by sięgnąć po pozycję Zanurkuj w Pythonie, ale jeszcze nie zdążyłem tego przeanalizować.